- Halo ? - zapytałam uśmiechając się, chyba zaczynało być miedzy nami coraz lepiej, nie wiem czy to dobrze czy źle.
- Otwórz Laptopa i Wejdź na e-maila proszę - powiedział jakimś radosnym głosem.
- No Okej - powiedziałam jeszcze bardziej zdziwiona i się wyłączyłam. Wzięłam mojego fioletowego laptopa do ręki i otworzyłam go gdzie od razu usłyszałam dźwięk nowej wiadomości. Była od Justina, Co Już wiedziałam bo wspomniał przez telefon.
" Wszystkiego Najlepszego <3
Pamiętasz Jak Mówiłem że Napisze Kiedyś dla Ciebie piosenkę ?
Pamiętasz Jak Mówiłem że Napisze Kiedyś dla Ciebie piosenkę ?
- Justin ; * "
Nie Miałam zielonego pojęcia o co chodzi ale otworzyłam link. Po Tytule zauważyłam jego Imię i mój ulubiony rodzaj muzyki. Nie mogłam uwierzyć że to jego głos, szczerze nigdy nie słyszałam jak śpiewa. Gdy 3:12 minuty piosenki zleciały strasznie szybko mimowolnie uśmiechnęłam się sama do siebie. To takie miłe dostać piosenkę specjalnie dla mnie w dzień urodzin. Wzięłam mój telefon i zadzwoniłam do niego
- Dziękuje - powiedziałam zanim zdążył powiedzieć halo.
- Obiecałem .. - odpowiedział z niepewnym głosem.
- Nie Wiedziałam że umiesz śpiewać, To Teraz Ty Odbierz Swojego e-maila - roześmiałam się i wyłączyłam.
" Cześć, Jeżeli Wysyłam To Do Ciebie Znaczy że Jesteś Dla mnie
ważną osobą. Dziś o 20 u mnie W Domu, możesz wząść Znajomych ; ) "
Wysłałam to do wszystkich znajomych, adresu nie musiałam podawać bo każdy go znał. Gdy usłyszałam dzwonek wiedziałam że to Emma wiec postanowiłam zbiec na dół i tak też zrobiłam.
- To że masz 18 lat nie znaczy że możesz paradować w samych majtkach po domu - powiedział mój starszy brat pijąc sok.
- Mam koszulkę - roześmiałam się cicho i otworzyłam drzwi.
***
- Tato - zaczęłam schodząc na dół.
- Proszę Pana - dodała Emma schodząc za mną.
- Bo Wiesz tato, skoro tak bardzo kochasz swoją nową dziewczynę i już się tu prawie wprowadziła powinieneś zabrać ją na jakąś romantyczną kolację.
- Isabell to świetny pomysł - powiedział ojciec kiwając głową.
- A Do tego mógł by pan zabrać ją do hotelu, no przecież po romantycznej kolacji nie zabierze pan jej do domu gdzie są dzieci prawda ? - zapytała Emma.
- Co Wy Wymyślacie ? - roześmiał sie.
- My ? nic - powiedziałyśmy razem patrząc na niego.
- Dobra niech wam będzie o 18 już mnie nie ma. - uśmiechnął sie
- Dzięki - powiedziałam wstając.
- Isabell, Wszystkiego najlepszego - powiedział podając mi płaskie małe coś.
- Co To ? - zapytałam zdziwiona.
- Masz 18 lat, masz samochód a nie masz karty ? - roześmiał sie a ja żuciłam się na niego z uśmiechem.
- Dziękuje tato - pisnęłam i pobiegłyśmy na górę. Karta była fioletowa, mój ulubiony kolor.
- Hmm, Jak Myślisz, wsadzić ją tak żeby było widać czy ukryć żebym nie zgubiła ? - zapytałam Emme przekładając co chwilę kartę.
- Wiesz Chyba Powinna .. - zaczęła.
- A może kupie nowy Portfel ? - spojrzałam na nią.
- WIESZ CHYBA POWINNAŚ SIĘ JUŻ SZYKOWAĆ - powiedziała dość głośno aż w końcu schowałam kartę i spojrzałam na nią.
- Pierw Ty - uśmiechnęłam się i podeszłam do szafy. Kochałam ubierać Emme i malować bo zawsze chciałam zostać stylistką, po 45 minutach Emma Wyglądała nie jak zwykła 17-latka tylko jak poważna i imprezowa 18.
***
Wyglądałam ( tak ) widać było moją idealną tallie i długie nogi a ludzi było coraz więcej i wiecej
___________________
kometarze !!!
kometarze !!!