- Słucham Cie Kochanie - podszedł do mnie tata gdy ja ściągałam buty.
- Mogę sie dowiedzieć czemu decydujesz za mnie? Pojechałam tak zrobili mi z 100 zdjęć a na końcu stwierdzili że chyba będę musiała schudnąć ? Hello Czy Ja jestem gruba ? - spojrzałam na niego i wywracając oczami weszłam na górę, spojrzałam na moje odbicie lusterku. Wcale nie byłam gruba wręcz przeciwnie, miałam idealną sylwetkę.
- Kochanie, Brakuje nam teraz pieniędzy, mnie już nigdzie nie przyjmą od kąd zrezygnowałam dla ciebie z wyjazdu, wiec teraz ty możesz coś dla mnie zrobić i też pozarabiać. - powiedział i wyszedł. Przebrałam się myśląc o wszystkim, i stwierdziłam że chyba mogę się poświęcić dla taty, i nie potrwa to długo. Chwile później zasnęłam z nadzieją że jutro będzie lepszy dzień.
(...)
Siedziałam na dole patrząc na lodówkę, no ale jak schudnę jak będę jeść, wiec postanowiłam że nie będę jeść śniadania. Wychodząc z domu wyglądałam < tak > Miał być lepszy dzień a padało. Wsiadłam szybko do samochodu z nadzieją że nie zmoknę, przy najmiej tam było sucho. Wzięłam mój telefon do ręki i napisałam wiadomość do Emmy że będę po nią za 10 minut. Zazwyczaj wolała chodzić no ale w taką pogodę jej na to nie pozwolę. W czasie kiedy znając życie Emma się ubierała na szybko bo obudziłam ją sms pojechałam do sklepu kupując sobie wodę, bo skoro nie jem to muszę coś pić prawda ? Chwile później byłyśmy już z Emma pod szkoła.
- To Jak, Na przerwie spotykamy się przy naszym stoliku ? - roześmiała sie.
- Tak - kiwnęłam biorąc książki na lekcje z szafki.
- Nie Wyglądasz dziś najlepiej, wszystko ok ? - zapytała patrząc cały czas na mnie.
- No tak, mówię że tak - powiedziałam i ruszyłam w stronę klasy. Choć skłamałam to czułam się z tym lepiej niż z gadką Emmy że powinnam iść do lekarza. (...)
Czekam Na moja przyjaciółkę która zawsze z lekcji wychodzi ostatnia, nie wiem lubi tak sie uczyć czy co, postanowiłam że stanę w kolejce i kupie sobie mrożoną herbatę. Na mojego pecha za mną musiał stanąć Bieber. Czułam na sobie jego wzrok.
Czekam Na moja przyjaciółkę która zawsze z lekcji wychodzi ostatnia, nie wiem lubi tak sie uczyć czy co, postanowiłam że stanę w kolejce i kupie sobie mrożoną herbatę. Na mojego pecha za mną musiał stanąć Bieber. Czułam na sobie jego wzrok.
- Szukasz czegoś ? - spojrzałam na niego zdenerwowana, Wszystko mnie dziś denerwowało, nawet ta kolejka.
- Nie, Wszystko ok ? - zapytał. O Dziwo wyglądało jak by się martwił.
- nie Powinno Cię To interesować prawda ? - spojrzałam na niego czująć jak kręci mi się w głowie.
- No Nie wiem .. - powiedział a gdy się zachwiałam on mnie złapał.
- Tak powinno mnie to interesować - dodał a ja stanęłam już równo.
- Raczej nie - powiedziałam i odeszłam gdy zobaczyłam jego kolegów którzy idą w jego stronę, podeszłam do stolika patrząc na Emme.
- Widziałam to - powiedziała cały czas patrząc na mnie ja usiadłam.
- Co ? - wywróciłam oczami patrząc na nią.
- No nic mi nie jest mówie przecież ? - powiedziałam wstając.
- Jak by co, nie wiesz gdzie poszłam - powiedziałam bo wiedziałam że jeżeli nie bedzię mnie na lekcjach to nauczyciele będą pytali Emmy gdzie jestem ona kiwnęła głową a ja wyszłam najnormalniej z szkoły wsiadając do samochodu.
*** Oczami Justina
Od kąd Isabell odeszła z kolejki nawet nie słuchałem co mówi mój przyjaciel. przyglądałem sie jej bo zastanawiałem się co jej jest. Szczerze to dość miałem tych naszych kłótni, chciał bym by było jak dawniej, gdy zobaczyłem że wychodzi.
- Dobra chłopaki, ja idę - spojrzałem na nich.
- Gdzie ? - spojrzeli zdziwieni bo mieliśmy jeszcze 4 lekcjie,
- No Nie ważne jak by co to ... mama dzwoniła że mam przyjechać czy coś nie wiem wymyślcie coś - powiedziałem odchodząc. Gdy wyszedłem wsiadłem do Isabell samochodu zerkając na nią.
- Cześć - uśmiechnąłem sie a ona podskoczyła przez co ja się roześmiałem.
- Jezu, chcesz żebym zawału dostała ? - spojrzała na mnie mrożąc mnie wzrokiem.
- Nie bardzo, ale zapewne gdybyś tak nie myślała zauważyła byś że tu jestem - kiwnąłem głową.
- Dobra wysiadaj - powiedziała.
- Mogę wysiąść ale i tak wiesz że pojadę za tobą. - powiedziałem patrząc na nią.
- Czemu ? - spojrzała zdziwiona.
- Bo Sie o ciebie martwię - złapałem ja za rękę patrząc głęboko w jej oczy.
Gdy spojrzałam w jego oczy wszystkie wspomnienia wróciły, tęskniłam za nim, spuściłam wzrok na jego usta i delikatnie je musnęłam, chyba mu się to spodobało bo pogłębił pocałunek.
- Mm .. - oderwałam się od niego.
_______________________
krótkie wiem :c kometować , nie bedzie wiecej niż 2 kom nie ma następnego rozdziału
krótkie wiem :c kometować , nie bedzie wiecej niż 2 kom nie ma następnego rozdziału
jest super pisz dalej czekam na kolejne czesci :)
OdpowiedzUsuńłał to jest swietne ani mi sie waż przestawać pisac :) pozdro M.
OdpowiedzUsuńOni i tak będą razem. ;p
OdpowiedzUsuńJa to wiem. ^^
Kocham to opowiadanie. ;**
love, waiting for next .
OdpowiedzUsuń