- Nie Zrób sobie krzywdy przy tej kuchni - wywróciłam oczami zakładająca buty.
- Nie Martw Się o mnie tylko lepiej przejrzyj się w lustrze - powiedziała nie odwracając wzroku w moją stronę.
- Na pewno wyglądam lepiej od ciebie - odpowiedziałam wychodząc. Mam 18 lat, od jutra, co oznaczało moje urodziny. A ona ma zaledwie 27, mogła by być moją siostra, jakaś masakra. Weszłam do samochodu otwierając dach. Nie Było takiej opcji bym ugotowała się w tym samochodzie. Pojechałam po Emme Bo miałyśmy jechać do centrum na zakupy. Wcale nie zazdrościłam Emmie tego że mieszka bardzo blisko skate parku, pomimo że mogła podglądać co się dzieje przez okno. Wysiadłam z samochodu i odmachałam znajomym, a których byli tylko i wyłącznie chłopacy. Zdziwił mnie ten fakt że był tam Justin bo z tego co wiem nie spotkał sie z nimi od kąt zerwaliśmy a teraz zachowuje się jak by się od dziecka. Zapukałam do drzwi od Emmy domu i powili one się otworzyły.
- Gorąco dziś no nie ? - powiedziała wychodząc.
- Może jakieś cześć ? - roześmiałam się czując na sobie wzrok Justina. To było takie trochę dziwne po tym co ostatnio się zdarzyło ale trudno. Wsiadłyśmy do samochodu i pierwsze co to włączenie muzyki na fulla.
- Emma przycisz - roześmiałam się jadąc.
- Nie, Ja to lubię - powiedziała śpiewając.
- Ale ja nie - roześmiałam sie ponownie już nic nie mówiąc.
__________________
KRÓTNIE. NO ALE NIE MAM DZIŚ WENY ZA GORĄCO
KRÓTNIE. NO ALE NIE MAM DZIŚ WENY ZA GORĄCO
ALE OD PIĄTKU EKSTRA DŁUGA NOTKA Z NIESPODZIANKĄ :D
Super! :*
OdpowiedzUsuńwww.maxim.bloblo.pl zapraszam :)
mogło by być dłuższe, ale co prawda to prawda pogoda zajebista jak i rozdział ; *
OdpowiedzUsuńMiśka <3