- Nigdzie nie idę - powiedziała patrząc na mnie, zabrałam własną rękę a w środku czułam takie dziwne uczucie. Nic Już nie odpowiedziałam tylko ruszyłam samochodem w stronę jego domu.
- Gdzie jedziesz ? - spojrzał na mnie zdziwiony.
- Jadę cie odwieść - stwierdziłam spokojnie choć byłam zdenerwowana. Kątem Oka zauważyłam że on tylko kiwnął głową wiec nic nie odpowiedziałam. Chwile później byliśmy już pod jego domem.
- Wysiadaj - powiedziałam patrząc na niego, jego mina była bez cenna, robiłam wszystko by nie patrzeć mu w oczy chodź mi to nie wychodziło. Nagle błysnęło na niebie i pojawił się głośny grzmot. Podskoczyłam delikatnie do góry zagryzając swoją dolną wargę, na dworze nadal padał deszcz.
- Chodź - powiedział wysiadając, nie miałam zamiaru się już kłócić bo gdy usłyszałam burzę automatycznie chciałam być gdzieś gdzie jest ciepło i bezpiecznie. Wysiadłam za nim i ruszyłam do jego drzwi gdzie zaczęło padać jeszcze mocniej, Gdy otworzył je weszłam nie pewnie, nigdy nie lubiłam być i Justina, Miał taki wielki dom a gdy były w niej tylko 2 osoby bałam się o samą siebie.
- Chcesz Coś do picia ? - zapytał ściągając swoje buty po czym poprawił swoje włosy. Weszłam za nim do kuchni ziewając, szczerze byłam tu tylko dlatego że na zewnątrz była burza.
(...)
- Dobra, pójdę już - powiedziałam zakładając swoje buty przy drzwiach, z torebki wyjęłam bluczyki z świecącym bryloczkiem i złapałam za klamkę.
- Poczekaj - Justin złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie. Nagle musnął moje usta, chciałam to przerwać ale nie mogłam, nie umiałam, sama pogłębiłam pocałunek, po chwili dopiero oderwałam się od niego i wyszłam bez słowa.
______________
CHUJ ! Krutkie ale jutro bedzie dłuższe przysięgam ! kocham was i dziekuje że pomimo mnie nie bylo nadal ze mną jesteście ! <33
ZAWSZESPOKO
Ojejcia, jak miło że nas kochasz, my ciebie też :*
OdpowiedzUsuńCzemu takie krótkie , nie zgadzam się!
OdpowiedzUsuńDłuższe ! Mają być dłuuuugie
XOXOX