- Ej Wstajemy - zaśmiałam się
- Jeszcze 5 minut - obrócił się na drugi bok.
- Justin nie denerwuj Mnie bo urzyje innych metod wychowania - zaśmiałam się biorąc jabłko do ręki, po chwili jednak go odłożyłam bo mi się nie chciało.
- Za 5 minut odwożę cie do domu, no chyba że chcesz iść do szkoły ubrany jak wczoraj no to rozumiem - uśmiechnęłam się sama do siebie i wstałam.
- Dobra wstaje - powiedział nie chętnie i przetarł oczy.
- Wyspałeś się ? - zapytałam udając ciekawą, tak naprawdę to mnie to nie ochodziło, to raczej Ivy Powinna być opiekuńcza dla swojego chłopaka.
- Dobra wstawaj czekam w samochodzie - powiedziałam żucając mu kluczyki od domu by zamknął jak wychodzi. Po czym ja wyszłam, weszłam do samochodu i otworzyłam dach, Było za duszno jak dla mnie. Po chwili Justin wyszedł z domu zamykając go, Przynać muszę bo włosy miał fajne. Wysiadł i oddał mi kluczyki a ja ruszyłam pod jego dom.
- Poczekać na ciebie ? - zapytałam nie pewnie.
- Jeżeli chcesz ? - spojrzał na mnie zdziwiony tym pytaniem.
- Spoko - kiwnęłam głową i włączam płytę z muzyką. (...)
Dobra, czekam 20 minut, ile może się szykować chłopak, gdybym wiedziała obudziła bym go o tej 6. Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do niego.
- Halo - zapytał.
- Nie halo tylko się ruszaj, jak baba normalnie - powiedziałam a przez okno jego domu zobaczyłam jego mamę, pomachała mi.
- No już idę - powiedział wychodząc z domu.
- masz szczęście - powiedziałam gdy podszedl. Odjechałam z piskiem opon, kochałam to, każdy się wtedy patrzył. 5 minut później byliśmy pod szkołą. Wszyscy się spojrzali . Wysiadłam z samochodu i spojrzałam na niego.
- To Nara - powiedziałam przed szkoła i weszłam do środka a on poszedł do swojej elitki.
- Co Ty robiłaś z Justinem ! - pisnęła Emma.
- Oh nic, długa historia - zaśmiałam się biorąc książki z szafki i poszłyśmy na anglielski gdzie był też Justin.
Usiadłam obok Emmy zasypiając, Poszłam spać o 3 rano, przez Justina na dodatek. Obruciłam się by spojrzeć na niego a on opary o ławkę spał. Zaśmiałam się sama do siebie, spał dłużej odemnie a nie wyspany. Schowałam głowę w rece i sama zasypiałam.
- No prosze Prosze, Isabella zasypia już na pierwszej lekcji - powiedziała.
- Nie Moja wina że się nudze - powiedziałam nie podnosząc głowy.
- Bieber ! - wrzasnęła i walnęła liniką o stół. On Podskoczył i spojrzał na nią.
- Co Jak Gdzie ? - spojrzał na nią zdziwony.
- A Angielski - powiedział zamykając sporotem oczy a cała klasa wybuchła śmiechem.
- Ile Wy Macie lat ! - wrzasnęła Pokazała na mnie palcem i Na justina.
- Do Dyrektora ! - krzyknęła.
- Ja ? Za co ! ja nie spałam - wstałam patrząc na nią.
- mam was dość, Tylko się kłócić umiecie, Powiedziałam do dyrektora - powiedziała, zrobiła się cała czerwona a cała klasa znów wybuchła śmiechem. Bieber wyszedł a ja patrzyłam na nią dalej.
- Eh Nie rozumiem pani - powiedziałam i wyszłam za nim biorąc moją torbę.
_________________
krótkie, wiem błędy, wiem Przepraszam
krótkie, wiem błędy, wiem Przepraszam