Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Rozdział 21

- Nie chcę nigdzie jechać - wyszeptałam wtulając się w mojego chłopaka.
- Nie powzole na to a jeżeli to jade z tobą - powiedział przytulając mnie do siebie mocniej, pogładził moje plecy. 
- Tak Tak, Justin dobrze wiesz jak bedzie .. - wyszeptałam jeszcze ciszej zacinając się. 
- Nie Przejmuj się tym na razie, mamy jeszcze trochę czasu, coś się wymyśli - uśmiechnął się patrząc w moje oczy, musnął czule moje usta. 
***
Weszłam do domu okolo 1 w nocy, widząc przez okno jeszcze Justina. Zdjęłam moje szpilki wchodząc po schodach by nie obudzić taty i brata.  
- Gdzie Byłaś - zapytał mój ojciec stojący za mną. Prawie dostałam zawału, byłam pewna że każdy już śpi. 
- Co cie to obchodzi - powiedziałam wyciągając z szafki bluzkę która należała do Justina, Lubiłam zabierać mu bluzki i bluzy które pachniały jego perfumami, nim. 
- Możesz wyjść proszę ? Chce się przebrać - powiedziałam zamykając przed nim drzwi od mojego pokoju. Rozpięłam zamek od mojej sukienki, a po chwili leżała ona już na ziemi, założyłam na siebie koszulkę i spodenki. Zmyłam mój makijaż i weszłam do mojego cieplutkiego łóżeczka. Była już 1:30. Spojrzałam na ekran mojego telefonu na którym Widziałam jedną nie oderbaną wiadomość.
" Dobranoc skarbie ; * "
Uśmiechnęłam się sama do siebie, lubiłam gdy pisał mi takie sms na dobranoc.
" Dobranoc, kocham Cie <3 "
Otworzyłam laptopa, nie czułam zmęczenia. Weszłam na facebooka zobaczyłam pare nie odbranych wiadomości, nie znałam połowe osób jeszcze ze szkoły mnie dodawali. 30 minut później odłożyłam laptopa pod łóżko i zeszłam na dół napić się soku.  Nalałam sobie pomarańczowego do szklanki i wypiłam, przeszłam przez pokój i zobaczyłam śpiącego tatę na łóżku, podeszłam chcąc go przykryć. W jego ręku zobczyłam butelkę wódki, co oznaczało że znów zaczął pić, No tak z nałogu się nie wychodzi .. Wróciłam z powrotem na górę i położyłam się gasząc światło. Po 15 minutach zasnęłam.

***
Około godziny 9 obudziły mnie promienie słońca wpadając przez moje okno, oznaczało to że zapowiada się ciepły dzień. Wstałam z łóżka  i udałam się do łazienki gdzie wzięłam kąpiel. 20 minut później wyszłam z wanny owinięta ręcznikiem. Rozczesałam, wysuszyłam i wyprostowałam moje ( długie blond włosy. )
Otworzyłam szafę i spojrzałam w nią, zastanawiając się w co się dziś ubrać, po chwili byłam już ubrana w ( to ) i Wzięłam mój telefon do ręki. Postanowiłam że się przejdę do Emmy, Zeszłam na dół i zobaczyłam mojego ojca nadal śpiącego . założyłam buty i po prostu wyszłam. Poczułam wibracje w mojej kieszeni, gdy wyjęłam telefon zobaczyłam napis  " Justin "
- Halo - odebrałam.
- Cześć Skarbie -  gdy usłyszałam jego głos na mojej twarzy pojawił sie uśmiech.
- Co Robisz ? - dodał.
- ide Do Emmy A później chyba skate parku nie ? - zaśmiałam sie.
- No Okej za Godzine ? - zapytał.
- No Spoko - uśmiechnałam sie dalej idąc przez park.
- Wszystko ok ? - zapytał, wiedział kiedy coś nie tak kiedy jestem szczęśliwa kiedy nie, nie wiem jak on to poznawał.
- Yh Tak, ojciec znów zaczął pić -  powiedziałam do telefonu wzruszając ramionami.
- Przykro mi - powiedział.
- nie ma Czemu, to za godzine w Parku kocham Cie - rozłaczyłam się. Chwilę później byłam u Emmy. Zapukałam raz - nic, Drugi - nic, Trzeci - nic  Gdy Już Odchodziłam drzwi sie otworzyły i zobaczyłam Emme w Długiej koszulce. Znałam tą koszulke była ona Maksa Chłopaka którego nie dawno z nimi poznałam.
- Em przeszkadzam Ci W czyms ? - zmieszałam się a ona zmierzyła mnie wzrokiem.
- A Dobra przyjdę później - zaśmiałam się i wyszłam z jej ogródka. Zaśmiałam się sama do siebie i ruszyłam w stronę domu Justina. Gdy Już Byłam Pod jego domem zadzwoniłam, Bo przeciez nie bede pukać Bo i tak nie usłyszy w tym jego wielkim domu. Po chwili drzwi otworzyła mama Justina.
- Isabell, cześć - uśmiechnęła się do mnie.
- Dzień dobry jest Justin ? - patrzyłam na nią trochę zmieszana bo po wczorajszym jak wyskoczyłam na mojego tate przy niej.
- Tak proszę wejdź jest u siebie -  uśmiechnęła się a ja weszłam. Ściągnęłam buty i weszłam po schodach na górę. Zapukałam w jego drzwi  i weszłam do pokoju.
- Tak Szybko? Już Się Stęskniłaś Za Moim Głosem ? - zaśmiał się.
- Jak Bym się stęskniła za głosem to bym zadzwoniła, stęskniłam się za całym tobą - podeszłam i usiadłam mu na kolanka. 
- Co mam przez to rozumieć -uśmiechnął sie cwaniacko i wsunął rękę pod moją bluzkę w drugą położył na moim tyłu.
- Justin Chyba ci sperma piątą klepkę zalewa - zaśmiałam się i zabrałam jego rączki, splotłam nasze paluszki i musnęłam jego usta.
- Mama dziś robi rodzinnego grila, rodzinnego czyli pare osób z rodziny i reszta znajomych -  uśmiechnął sie do mnie. 
- Aha ? - zaśmiałam się patrząc w jego oczka.
- No I Ja cie zapraszam - uśmiecha sie.
- Mnie ? Co Ty Ja  nie rodzina - zaśmiałam sie cicho i wtuliłam sie w niego, patrząc w tym czasie w jego laptopa. Dokładniej mówiąc to na jego tapetę na której byliśmy obydwoje, mimowolnie uśmiechnęłam się sama do siebie.
- Ok Przyjdę - uśmiechnęłam się i musnęłam jego szyję dalej przytulając sie do niego.
- Poznasz moją babcie - uśmiechnął sie.
- mam Się Bać ? - odlepiłam się i spojrzałam w jego oczka.
- Nie Co ty - zaśmiał sie i zeszliśmy za rękę na dół.
***
Gdy byliśmy u mnie  w pokoju patrzyłam w szafę. 
- Mam sie ubrać elegancko czy na luzie -  zaśmiałam sie.
- Normalnie to tylko gril - uśmiechnął sie leżąc na moim łóżku i jedząc jabłko.
- Gril z twoją rodziną, musze jakoś wyglądać prawda ? - wyjęłam z szafy ubranie i ściągnęłam z siebie ciuchy do samej bielizny. Widziałam jak Justin Się patrzy.
- Chyba mogłam wyjść do łazienki -  zaśmiałam sie patrząc na jego wzrok.
- Wcale nie - podszedł do mnie i przypchnął lekko do ściany która była za mną.
- Nie nie Nie Justina, ja się Musze Ubrać Zrobić fryzurę I Sie umalować - zaśmiałam się sama do siebie gdy on muskał moją szyję.
- Wcale nie musisz -  wyszeptał.
- Tak Justin muszę -  powiedziałam odpychając go lekko. Musnęłam jego usta i wsunęłam na siebie spodnie i bluzkę do tego sweterk, wieczorem robiło się chłodno. Wyglądałam ( tak ) . rozczesałam włosy i pomalowałam moje długie rzęsy. 
- I Jak ? - zapytałam patrząc na moje przystojnego chłopaka.
- Ślicznie, Jak zawsze -  uśmiechnął sie . 
___________________________________________________
Mam do was Proźbę, Możecie Jakoś Zareklamować mojego bloga
Np Jeżeli macie własnego, lub wysyłać  na gg czy coś
Była bym wdzięczna 
+ przepraszam za błędy ale mam nowy system i nie podkreśla mi znów
błędów :c Ale naprawie to : ) 

2 komentarze:

  1. Wow, jest 100% lepiej.
    Oby tak dalej xoxo
    Vens

    OdpowiedzUsuń
  2. OJEJ, JAK SŁODKO
    KOCHAM TEGO BLOGA
    DŻEKI

    OdpowiedzUsuń