Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 29 kwietnia 2012

Rozdział 26

Obudziłam Się Rano i Zeszłam na dół gdzie spał jeszcze Justin Na kanapie. Była 6:30 wiec przecież nie bede go budzić bo ile chłopak może się szykować do szkoły. Co Prawda powinnam go jeszcze odwieść do domu, ale zrobię to jak już będę gotowa. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się sama do siebie, nalałam sobie soku do szklanki i wróciłam na górę. Na sam początek pomalowałam swoje paznokcie na różowo, nie wiem czemu może teraz wyglądałam jak barbie no ale ja lubiłam ten kolor lakieru, był taki inny różowy. Założyłam na siebie ( to ) i pomalowałam się, Jak zawsze sypki puder, bo szczerze mówiąc nie potrzebowałam go wogólę,  ale  że jest słońce, a w słońcu skóra się błyszczy wolałam go używać. Zrobiłam bardzo cieniutką kreskę na dole oka i wytuszowałam rzęsy. Prysnęłam się pare razy perfumami i schowałam je do torebki wraz z długopisem i prawojazdy. Zeszłam na dół i usiadłam obok justina Który spał.
- Ej Wstajemy - zaśmiałam się
- Jeszcze 5 minut - obrócił się na drugi bok.
- Justin nie denerwuj Mnie bo urzyje innych metod wychowania - zaśmiałam się biorąc jabłko do ręki, po chwili jednak go odłożyłam bo mi się nie chciało.
- Za 5 minut odwożę cie do domu, no chyba że chcesz iść do szkoły ubrany jak wczoraj no to rozumiem - uśmiechnęłam się sama do siebie i wstałam.
- Dobra wstaje - powiedział nie chętnie i przetarł oczy.
- Wyspałeś się ? - zapytałam udając ciekawą, tak naprawdę to mnie to nie ochodziło, to raczej Ivy Powinna być opiekuńcza dla swojego chłopaka.
- Dobra wstawaj czekam w samochodzie - powiedziałam żucając mu kluczyki od domu by zamknął jak wychodzi. Po czym ja wyszłam, weszłam do samochodu i otworzyłam dach, Było za duszno jak dla mnie. Po chwili Justin wyszedł z domu zamykając go, Przynać muszę bo włosy miał fajne. Wysiadł i oddał mi kluczyki a ja ruszyłam pod jego dom.
- Poczekać na ciebie ? - zapytałam nie pewnie.
- Jeżeli chcesz ? - spojrzał na mnie zdziwiony tym pytaniem.
- Spoko - kiwnęłam głową i włączam płytę z muzyką.  (...)
Dobra, czekam 20 minut, ile może się szykować chłopak, gdybym wiedziała obudziła bym go o tej 6. Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do niego.
- Halo - zapytał.
- Nie halo tylko się ruszaj, jak baba normalnie - powiedziałam a przez okno jego domu zobaczyłam jego mamę, pomachała mi.
- No już idę  - powiedział wychodząc z domu.
- masz szczęście - powiedziałam gdy podszedl. Odjechałam z piskiem opon, kochałam to, każdy się wtedy patrzył. 5 minut później byliśmy pod szkołą. Wszyscy się spojrzali . Wysiadłam z samochodu i spojrzałam na niego.
- To Nara - powiedziałam przed szkoła i weszłam do środka a on poszedł do swojej elitki.
- Co Ty robiłaś z Justinem ! - pisnęła Emma.
- Oh nic, długa historia - zaśmiałam się biorąc książki z szafki i poszłyśmy na anglielski gdzie był też Justin.
Usiadłam obok Emmy zasypiając, Poszłam spać o 3 rano, przez Justina na dodatek. Obruciłam się by spojrzeć na niego a on opary o ławkę spał. Zaśmiałam się sama do siebie, spał dłużej odemnie a nie wyspany. Schowałam głowę w rece i sama zasypiałam.
- No prosze Prosze, Isabella zasypia już na pierwszej lekcji - powiedziała.
- Nie Moja wina że się nudze - powiedziałam nie podnosząc głowy.
- Bieber !  -  wrzasnęła i walnęła liniką  o stół. On Podskoczył i spojrzał na nią.
- Co Jak Gdzie ? - spojrzał na nią zdziwony.
- A Angielski - powiedział zamykając sporotem oczy a cała klasa wybuchła śmiechem.
- Ile Wy Macie lat ! - wrzasnęła Pokazała na mnie palcem i Na justina.
- Do Dyrektora !  - krzyknęła.
- Ja ? Za co ! ja nie spałam -  wstałam patrząc na nią.
- mam was dość, Tylko się kłócić umiecie, Powiedziałam do dyrektora - powiedziała, zrobiła się cała czerwona a cała klasa znów wybuchła śmiechem. Bieber wyszedł a ja patrzyłam na nią dalej.
- Eh Nie rozumiem pani - powiedziałam i wyszłam za nim biorąc moją torbę.
_________________
krótkie, wiem  błędy, wiem Przepraszam

3 komentarze: